Kuru Kuru Kururin

   „W tym jest mądrość polityka – jak pobijać bez patyka” – Jan Sztaudynger. Kolejny przykład na to jak wykręcone pomysły potrafią mieć nasi skośnoocy bracia. O ile sam tytuł tej gry wzbudza ciekawość, tak jej zawartość wpędza nas w stan czystego porażenia. Przed wami pierwsza pozycja w historii, w której przyjdzie nam sterować patykiem…

   Japończycy jednak nie oddadzą nam do dyspozycji zwykłego patyka, a w szczególności nie Japończycy z Nintendo. Nasz patyk jest tak naprawdę pojazdem kosmicznym, którym steruje podobny do pospolitej kury kosmita.


Kuru Kuru Kururin – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Kuru Kuru Kururin to prosta gra zręcznościowa, w której nie znajdziemy żadnej fabuły (bo trudno fabułą nazwać kilka linijek tekstu) a do przejścia mamy kilkadziesiąt poziomów. Patyk, którym sterujemy nieustannie kręci się wokół własnej osi, a naszym zadaniem jest przeprowadzenie go po wąskim torze z punktu A do punktu B. Na torze tym, potrafi być momentami rzeczywiście ciasno i niejednokrotnie będziemy musieli się wykazać nie lada cierpliwością, by przejść dany level. Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że każdy kontakt ze ścianą skraca nasz pasek życia składający się z trzech serduszek. Trzy uderzenia w ścianę i możemy zaczynać od nowa. Pierwsze poziomy są proste, gracze na nich obeznają się z mechaniką gry. Manipulowanie statkiem początkowo wydaje się proste, jednak z czasem najprostszy manewr, taki jak skręcanie patykiem okazuje się być wyzwaniem. Wraz z naszym postępem plansze stają się coraz bardziej pomysłowe. W trakcie gry zwiedzimy takie miejsca jak Ciasteczkowa Kraina, Kraina W Chmurach czy Zamek Duchów. Oczywiście te kolorystyczne wariacje tylko urozmaicają rozgrywkę i same w sobie nie mają wpływu na to, co znajdziemy na torach.


Kuru Kuru Kururin – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Developer zadbał, by w czasie przechodzenia głównego trybu gry – Adventure, gracz nie czuł znudzenia. Na każdym z poziomów znajdują się modyfikacje naszego patyka, wystarczy dotknąć ikonkę z daną modyfikacją i już możemy wejść do specjalnego menu, by dokonać w nim zmian wizualnych. Zmieniać możemy między innymi barwę i kształt patyka. Dodatkowo możemy umieścić na nim malutkie stworki, podobne do pilota naszego wehikułu. Gdy podczas gry zacznie kończyć się nam energia, wtedy wystarczy, że dojedziemy do specjalnej strefy, na której odnowimy moc. Czasami będziemy musieli zmienić kierunek obracania się pojazdu najeżdżając na specjalne trampoliny.


Kuru Kuru Kururin – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Przejście głównego trybu gry zajmuje dość dużo czasu. O ile na początku jest łatwo, z czasem zaczyna nas dopadać frustracja sprawiająca, że zaczynamy przeklinać tę grę. Kuru Kuru Kururin posiada jednak gigantyczne pokłady miodu, które sprawiają, że trudno jest oderwać się od tej pozycji. W pewnej chwili orientujemy się, że kilka minut spędzonych z gra przerodziło się w kilka godzin. Jeśli przebrniemy przez główny tryb cały czas pozostaje wiele do roboty. Autorzy przygotowali dla nas specjalny tryb Challenge, w którym pojawiają się kolejne wyzwania posegregowane według poziomu trudności. Tory zaprojektowane dla tego trybu nie są tak długie, jak te z Adventure, ale ich przejście zajmuje równie wiele czasu. Na koniec pozostaje nam zabawa z przyjaciółmi w trybie „VS”. Co najmniej dwanaście godzin zabawy zagwarantowane.

   Dziwny to tytuł. Z jednej strony wciąga poprzez swoją prostotę, z drugiej strony irytuje „cukierkowym” stylem i muzyczką rodem z bajek o teletubisiach. Design gry może stanowić spory problem w przełknięciu tego tytułu. Jeśli już to zrobicie, czeka was mile spędzony czas.
 

  TYTUŁ GRY:
   Kuru Kuru Kururin

PRODUCENT:
  Eighting

WYDAWCA:
  Nintendo

GATUNEK:
  Logiczna

DATA PREMIERY:
  GameBoy Advance
– 21.03.2001 (Japonia)
– 22.06.2001 (Europa)

Data dodania: 6 sierpnia 2009Autor: czapel


Copyright by EmuSite Team; 2006-2020
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka