Need for Speed Underground 2

   Historia miłosna i zemsta to główna fabuła Need for Speeda, a mianowicie nasz bohater zakochuje się w nielegalnych wyścigach i pięknych furach (a my oczywiście w pani Brooke Burke). Sposób na wyrwanie niezłej laski w Underground 2 to: auto wyciągające 300 km/h na drugim biegu, spoilery ala wyścigi DTM, ok. 30 warstw lakieru i połowę wyposażenia Media Markt (wszystko wstrząśnięte i nie mieszane). Więc tak jak w przepisie tworzymy potwora, aby zdobyć respekt kierowców, jak i ich ozdób.

   Co do zemsty to jest ona przewidywalna jak msza w kościele, a mianowicie po pół rocznej przerwie wracasz do miasta, aby się zemścić na jednym kierowcy, przez którego miałeś wypadek… i tak po szczebelku dochodzisz do niego. Cała fabuła w przeciwieństwie do pierwszej części jest przedstawiona w formie komiksu.


Need for Speed Underground 2 – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Need for Speed Underground 2 przygotował dla nas wiele nowości jak swobodne poruszanie się po malowniczym mieście Bay View. Miasto składa się z pięciu dzielnic, które odkrywamy wraz z postępem w grze, a wszystkie wyścigi pokazane są na mapie. Aby dojechać do jakiegoś wyścigu wybieramy dwie możliwości: za pomocą GPS’a, który strzałką pokazuje nam, w którą stronę mamy jechać. I tutaj niespodzianka, bo GPS w grze, tak samo jak w prawdziwym życiu czasem nawala, a dokładniej chodzi oto, że wskazuje nam czasem błędny kierunek i musimy się wracać – nie wiadomo czy NFS wziął to z życia, czy życie z NFS’a.
Jak w poprzedniej części nasze autko jest gwiazdą w tunerskich magazynach (nawet jeden polski możemy tutaj spotkać – „Spoiler”), ale w drugiej części możemy sobie sami ustawić ujęcie, które nam pasuje.

   Teraz może coś o zakupach i tutaj także nowość! Elektronicy dla większej frajdy z gry porozmieszczali sklepy po wszystkich dzielnicach Bay View. Łatwo je znajdziemy, ponieważ są one oświetlone różnymi kolorami:
– jasny niebieski – dealer samochodów
– niebieski – tuning mechaniczny
– czerwony – Vinyle
– zielony – tuning wizualny
– żółty – tuning optyczny
I warto tutaj napisać kilka słów o ostatnim sklepie, a mianowicie chodzi o bajery, które możemy władować do naszego fiata. Do dyspozycji mamy neony, maski, drzwi typu lambo door’s i audio które najbardziej ciągną gracza do U2. W bagażnik możemy wmontować monitory, głośniki i wzmacniacze, a na deser podświetlamy wszystko neonkami. Oprócz tego w sklepie mamy możliwość kupienia hydraulicznego podwozia AKA Low Rider, którego możemy używać podczas Free Ride (dowolnej jazdy).
My tu gadu, gadu o wydawaniu, ale trzeba jakoś tą kasę zdobyć. Otóż jest kilka sposobów! Najłatwiejszy i najbardziej znany to wygranie wyścigu, ale możemy też pojeździć po mieście i pozbierać dolce leżące na ulicy. W zarabiania większej kasy pomaga nam sponsor, którego wybieramy po każdej zaliczonej dzielnicy, dzięki niemu oprócz kasy dostajemy za darmo brykę którą wybieramy sobie u dealera.
Electronic Arts dla dobrej zabawy wsadziło w grę 30 licencjonowanych samochodów. Mamy do wyboru Toyoty, Mitsubishi i Nissany… same super maszynki, ale Elektronicy dla naszej uciechy dali 3 fury, które nie bardzo pasują do klimatu nielegalnych wyścigów, ale do rzeczy. Mamy do zabawy trzy suvy: Hammera H2, Lincolna Navigatora i Cadillaca Escalade, które są bardziej dla szpanu i dla wpakowania ogromnego Audio w tył samochodu, ale mimo wszystko jest nimi 20 wyścigów, które trzeba przejść, aby zaliczyć grę na 100%.


Need for Speed Underground 2 – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Ku mojemu zaskoczeniu EA nie zrobiło nic, aby wprowadzić uszkodzenia samochodów. Myślałem, że chociaż w 1/10 przeniosą kraksy z Burnouta, ale niestety nie doczekaliśmy się tej wygody. Jedynie co możemy zrobić to zarysować lakier oraz rozbić szybę i to też nie do końca, ponieważ szyba tylko pęka (może chcą tak małymi kroczkami przygotować nas do brutalnej rzeczywistości?!). Co do realizmu jazdy, to widać znaczną poprawę. Auto przy dużych prędkościach wpada w poślizg, a wyprowadzić je może tylko dobre operowanie gazem, zwłaszcza gdy zacznie padać deszcz i w takich sytuacjach zaczyna się prawdziwy street drift z prawie zerową przyczepnością, ale spoko wodza! Wystarczy posłuchać Polowego (znanego polskiego driftera) i nawet jazda na samych felgach nie zrobi na nas żadnego wrażenia.

   Gdy pierwszy raz zacząłem grać w Undergrounda u kumpla na niezawodnej czarnulce, byłem zachwycony oprawą graficzną. Te oświetlone neonkami miasto, świetnie zrobione auta i realne odbicia na ulicach jak i na samochodach. Byłem po prostu zauroczony grafiką w tej grze, ale nadszedł czas, gdy się nawróciłem, a miało to miejsce w dniu gdy dorwałem w swoje ręce wersje na PieCa (i tutaj chciałem podziękować osobie, która poczęła Billa Gatesa).
Po uruchomieniu gry oczywiście standard: ustawienia, wysoka rozdziałka, wszystko full wypas opcja Thinkadelic i… wtedy mnie oświeciło. Okazało się, że różnica była taka jak Auto Destruct przy najnowszej odsłonie Gran Turismo, ale to już musicie zobaczyć sami… Krótko! Wersja na PS2 ustępuje przed kompem jak przed Mojżeszem morze. Co do reszty, to jest ona żałosna. Rozmycie przy nitro dalej denerwuje człowieka, a wypadki trwają tak długo, że spokojnie można iść zjeść obiad, wypić herbatę, zobaczyć co jest w telewizji, wrócić i jeszcze trochę poczekać. Po prostu koszmar! No i oczywiście zostały z poprzedniej części niewidzialne ściany, momentami dziwne odbijanie się od krawężników i niesamowite loty przypominające te Adama Małysza.


Need for Speed Underground 2 – screeny (kliknij, by powiększyć)

   Co do muzyki to EA rozczarowało mnie i to bardzo. Myślałem, że będę szalał, tak jak w pierwszej części Undergrounda przy dobrej muzie, a tu… SŁABIZNA. Kawałki szybko się nudzą i doprowadzają gracza do ostateczności, czyli wyciszenia tracków i puszczenia na jamniku ciekawszej audycji Radia Maryja. Co do odgłosów silników nie ma się do czego doczepić. Silniki ładnie mruczą i zmieniają się razem z modyfikacjami samochodu. Najbardziej zafascynował mnie odgłos Mustanga, który pokazuje prawdziwe oblicze Muscle Carów.

   Podsumowując, Need for Speed Underground 2 to bardzo dobry sequel dla fanów tuningu, maniaków street racingów, starych wyjadaczy 300 km/h jak i połykaczy gier arcade’owych.
 

  TYTUŁ GRY:
   Need for Speed Underground 2

PRODUCENT:
  Electronic Arts

WYDAWCA:
  Electronic Arts

GATUNEK:
  Wyścigowa

DATY PREMIERY:
  PlayStation 2
– 15.11.2004 (USA)
– 19.11.2004 (Europa)
– 22.12.2004 (Japonia)

Data dodania: 29 lipca 2007Autor: Snok


Copyright by EmuSite Team; 2006-2020
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka