Warriors of Fate

   Shang-Lo była kiedyś wielką potęgą rządzoną przez sprawiedliwych i mężnych władców. Niestety za sprawą lorda Akkila Orkhan przekształciła się w krainę władaną przez mordy i przemoc. Owy lord doprowadził swój kraj do ruiny, a ludzi do wszechobecnej rozpaczy. Przesiąknięty siłami zła postanowił zwrócić swój wzrok także na inne, sąsiednie państwa. W czasie gdy jego „zdobywczy cień” rozszerzał się na kolejne tereny, jeden człowiek – Kuan-Ti z pięcioma najdzielniejszymi wojownikami w swoim królestwie, będzie walczył by bronić swoich ludzi i swoją ziemię. Walka rozpoczęła się.

   Tak właśnie zaczyna się gra Warriors of Fate, która została wydana w 1992 roku przez giganta rynku gier – firmę CAPCOM. Od razu zaskarbiając sobie rzeszę fanów na całym świecie, a może o tym świadczyć chodćby fakt, iż w 1996 roku została także wydana na konsolę PlayStation i Sega Saturn. Oczywiście ktoś może powiedzieć jak taką grę można porównywać z obecnymi tytułami, przecież ani grafika, ani dźwięk gry z początku lat 90 nie ma praktycznie nic wspólnego z obecnymi tytułami. Jest jednak przynajmniej jeden fakt który przemawia na korzyść tej gry, a także wielu innych starych tytułów i jest nim oczywiście GRYWALNOŚĆ, a ta w Warriors of Fate w skali od 1 do 10 wynosi co najmniej 12.

   Jeżeli mówimy o grafice to jest ona typowa dla tego gatunku i jak na grę z 1992 roku prezentuje się naprawdę wybornie. Wszystkie tła i animacje postaci są wyraźne, a twórcy nie zapomnieli nawet o zastosowaniu cieni pod postaciami czy efektów świetlnych przy używaniu niektórych broni. Również dźwięk stoi na bardzo wysokim poziomie. Oprócz zagrzewającej nas do walki muzyczki w tle, możemy także usłyszeć odgłosy wydawane w czasie walki, a nawet parskanie rumaka, którego dosiadamy.


Warriors of Fate – screen (kliknij, by powiększyć)

   Wracając jednak do samej rozgrywki… Po oglądnięciu krótkiego prologu i rozpoczęciu gry możemy pokonywać kolejne hordy wrogo nastawionych przeciwników wybierając jednego z 5 dostępnych wojowników. Są nimi kolejno – Portor, Kassar, Subutai, Kadan oraz Abaka. Każdy z nich charakteryzuje się różną paletą ciosów, a jak na grę dwu-przyciskową jest ich naprawdę sporo. Nie będę opisywał ich osobno dla każdego z wojowników, ale na przykładzie Portora pokażę jak je stosować:

   Oto podstawowe sterowanie:
– cios (przykładowo klawisz „a” na klawiaturze)
– skok (przykładowo klawisz „s” na klawiaturze)
– na strzałkach wykonujemy normalne ruchy

   A oto dostępne kombinacje ciosów na przykładzie Portora:
– skok + cios – atak nożny z wyskoku , bardzo skuteczny w dużym tłumie
– skos dolny + cios – atak głową „z dyńki”
– podejście do przeciwnika i jego chwyt + skok + cios – łamanie na kolanie (odejmuje sporo energii przeciwnikom)
– góra + dół na przemian + cios – atak ciałem i łokciem z powietrza.

   Gdy już potrafimy walczyć czas rozpocząć prawdziwą batalię. Rozgrywka jest typowa dla gier tego typu i polega na podążaniu bądź w prawo, bądź w lewo i eliminowaniu kolejnych przeciwników. I tak na naszej drodze możemy spotkać:
– zarówno zwykłą piechotę, różniącą się przede wszystkim kolorem zbroi,
– łuczników, których strzały z dużego dystansu mogą odjąć naprawdę sporo energii,
– śmiesznych grubasów, którzy rzucają czymś przypominającym koktajle mołotowa lub mace, taranujących głową wszystko i wszystkich na swojej drodze,
– wysokich i silnych zapaśników, którzy stosują chwyty iście z areny wrestlingowej,
– przedstawicielki płci pięknej, atakujące bardzo szybko nogami oraz biegle władające bronią białą.


Warriors of Fate – screen (kliknij, by powiększyć)

   Oczywiście to nie wszystko, po każdym etapie, a jest ich dokładnie 9 musimy pokonać głównego bossa. Są nimi kolejno:
Gaidu – niezbyt groźny jak na pierwszego z bossów przystało, próbuje atakować z powietrza używając przy tym często swojej długiej dzidy
Lhaze – niebezpieczny typ, który grasuje na swoim rumaku nie oszczędzając nikogo
Taranis – do walki używa ogromnego młota, który jest bardzo niebezpieczną bronią w jego rękach, potrafi także się turlać
Arika, San-Jin, Izia – a więc wreszcie płeć piękna, zwinne gimnastyczki, które walczą używając głównie nóg i sztyletów
Atika – posługuje się zarówno mieczem jak i macą, ta mieszanka powoduje że świetnie atakuje, a jeszcze lepiej się broni
Baidu – walczy czymś przypominającym harpun, którego zasięg może zaskoczyć niejednego z Was
Jereck i Dasadas – to dwaj kolejni bossowie Jereck jest bardzo podobny do pierwszego szefa natomiast Dasadas dysponuje bardzo potężnym uderzeniem, z racji tego trzeba na niego uważać
Kublai-Dakan – jeden z najpotężniejszych bossów dysponujący ciekawą bronią i tarczą
Kai’Bataar – to kolejny szef na którego powinniśmy uważać, atakuje używając konia, posiada długi topór
Temujin-Khan – posiada bardzo dużo energii, a jego długi miecz zapewnia mu sporą przewagę w walce
Lord Akkila Orkhan – ostatni boss, nasz największy przeciwnik, który wbrew pozorom jest najsłabszym z bossów, a jedynym utrudnieniem w walce z nim jest ograniczenie czasowe (15sek) w którym musimy go zabić, jeżeli nam się nie uda Lord ucieknie i słuch o nim zaginie

   To tyle o sterowaniu, bohaterach i przeciwnikach. Czas przejść do samych misji, których jak już wcześniej wspomniałem jest 9 i z których każda posiada jakieś charakterystyczne cechy. Przyjdzie nam walczyć zarówno w dzień jak i w nocy, na powierzchni jak i na wodzie, w lasach jak i w pałacach. Przemierzając każdą z tych misji bardzo często będziemy mogli natrafić na różnego rodzaju jedzenie, które pozwala nam uzupełnić energię oraz trofea wojenne, które przysporzą nam nowych punktów, a te wbrew pozorom są ważne gdyż np. za 30000 punktów możemy otrzymać dodatkowe życie. Poza tym w grze możemy znaleźć sporo broni – miecze, młoty, mace, sztylety i wiele innych. Bardzo ciekawym rozwiązaniem są także dwie misje bonusowe, które pokazują iż twórcy gry starali się urozmaicić rozgrywkę. I tak po drugiej misji stajemy w konkursie – „Kto zje szybciej?” z dwoma przeciwnikami. Nasze zadanie polega na jak najszybszym kręceniu analoga i wciskaniu guzika tak by zjeść jak najwięcej i najlepiej przed naszymi rywalami. Druga misja bonusowa pojawia się po szóstej misji. Tym razem rodzaj misji zależy od tego czy gramy sami czy z kumplem. Jeżeli sami wówczas mamy kilkadziesiąt sekund na zniszczenie jak największej ilości spadających kukieł przypominających naszego głównego rywala – Akkila Orkhan. Jeżeli natomiast gramy we dwóch z kumplem wówczas stajemy przeciwko sobie w walce, również ograniczonej limitem czasowym. Zwycięzca zgarnia wszystkie bonusowe punkty i prymat lepszego.


Warriors of Fate – screen (kliknij, by powiększyć)

   Ale to nie wszystko… Oprócz bonusowych misji możemy także znaleźć wiele ukrytych broni. I tak jedną z nich możemy zdobyć zaraz na początku 9 misji, możecie to zobaczyć na poniższym screenie z gry. Na nim miecz jest już odkryty, ale żeby się pojawił należy uderzyć w miejsce zaznaczone na obrazku.

   Specjalny miecz możemy też uzyskać w 6 misji zabijając przy znaku drogowym pojawiającego się przeciwnika na koniu – Sugisugi, musimy jednak uważać gdyż bardzo szybko ucieka. Poza tym należy to zrobić tak by nie został wyrzucony poza ekran gdyż wtedy miecz się nie pojawi. Również pod koniec tej misji, specjalną broń otrzymujemy za zabicie zwykłego czarnego zapaśnika, towarzyszącego szefom. Jednak i tu zabicie musi być dokonane w obrębie ekranu. Wtedy po jego śmierci pojawi się albo miecz albo jedzenie, w tym przypadku trzeba niestety liczyć na trochę szczęścia. Jeżeli komuś udało się odkryć jeszcze inne sekrety (a wiem że jeszcze co najmniej dwa powinny być) to proszę o kontakt.

   A co jeżeli już się nam uda przejść grę? Wówczas możemy liczyć na podziękowania naszego Pana oraz całus od księżniczki, poza tym ujrzymy ciekawy obrazek na końcu, ale nich to pozostanie już niespodzianką. Zapraszam do gry.
 

TYTUŁ GRY:
  Warriors of Fate (USA), Tenchi o Kurau II (Japonia)

PRODUCENT:
  Capcom

WYDAWCA:
  Capcom

GATUNEK:
  Bijatyka

DATA PREMIERY:
  Arcade
– 1992 (Japonia, USA)

Data dodania: 29 grudnia 2011Autor: Bodzio


Copyright by EmuSite Team; 2006-2020
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka