Czy jest szansa na Tekkena 7 na Switchu?

Gra Tekken 7 zadebiutowała na rynku w 2015 roku na automatach (arcade w Japonii), natomiast w 2017 roku na konsolach PlayStation 4, Xbox One i na PC. Wersja na konsolę Nintendo, czyli Switch, nie zostało stworzona, pomimo tego, że w chwili premiery gry na wspomniane konsole Switch był już po swoim rynkowym debiucie. Ostatnimi czasy Switch zyskuje wiele nowych produkcji i jest marginalizowany tak, jak był jego poprzednik Wii U. Czy jest więc szansa, aby Tekken 7 zawitał również na Switcha? Wygląda na to, że tak.

Katsuhiro Harada z Bandai Namco podczas luźnej rozmowy powiedział, że potencjalna możliwość wydania Tekkena 7 na Nintendo Switch zależy od tego, jak bardzo fanom będzie zależało na powstaniu portu gry na tę konsolę. Furtka została więc uchylona. Co ciekawe, poruszony został również temat powstającej od wielu lat gry Tekken x Street Fighter. Harada wskazał, że gra jest ukończona w 30%, niemniej jednak czeka na „lepsze czasy”. Projekt nie jest zatem skreślony.

Spora przedświąteczna obniżka cen konsoli PlayStation Classic

PlayStation Classic, czyli odświeżona wersja pierwszej legendarnej konsoli PlayStation, ledwie co zadebiutowała na rynku. Przypomnijmy, że w Polsce była dostępna w cenie 449 złotych. Dla wielu graczy, jak na to, co sprzęt oferuje, czyli 20 wybranych przez Sony gier i brak możliwości legalnego odtwarzania innych tytułów, nie jest to atrakcyjna cena. Dzięki nie najlepszym wynikom sprzedaży Sony zweryfikowało swoje stanowisko i zdecydowało się na obniżkę o ponad 150 złotych.

Już w tej chwili możemy nabyć konsolę za mniej niż 300 złotych, uwzględniając koszty wysyłki. W sklepie RTV Euro AGD cena wynosi już jedynie 275 złotych. Warto też wspomnieć, że kilka tygodni temu odkryto już podobno sposób na zhackowanie PlayStation Classic. Otóż jeden z graczy pokazał, że po przyłączeniu do konsoli klawiatury na USB, po wciśnięciu przycisku escape można przenieść się do ustawień emulatora. Pokazuje to, że zabezpieczenia konsoli są prawie żadne.

Sprawdź swoją zręczność na wielu szalonych poziomach w Stickman Hook

Stickman Hook to dosyć prosta, ale wciągając gra zręcznościowa, która niedawno zadebiutowała na platformie urządzeń mobilnych, jak smartfony i tablety, a także przeglądarkach internetowych. Opisywany dzisiaj tytuł został napisany specjalnie na przeglądarki, jedynie wzorując się na swoim przenośnym pierwowzorze – w obu przypadkach mamy jednak do czynienia z tą samą świetną rozgrywką serwowaną przez francuską firmę Madbox.io.

Gra cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Nie licząc licznych fanów wersji przeglądarkowej, w sklepie Google Play ta darmowa produkcja liczy sobie ponad 20 milionów indywidualnych pobrań i pozostaje w pierwszej trójce najchętniej ściąganych aplikacji w ogóle. Możemy się zresztą sami o tym przekonać odwiedzając stronę gry we wspomnianym serwisie. Co w takim razie pozwoliło Stickman Hook osiągnąć taki sukces? Za chwilę się przekonamy.

Czytaj dalej

Super Smash Bros. Ultimate z fantastycznymi wynikami sprzedaży

Super Smash Bros. Ultimate na konsolę Nintendo Switch debiutowało na rynku w tym miesiącu, ledwie 7 gudnia. Okazuje się, że gra sprzedaje się świetnie na całym świecie, zarówno w Japonii, Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. Ujawniono, że w samych Stanach Zjednoczonych w ciągu 11 dni od premiery rozeszło się aż 3 milony sztuk. Tymczasem samych posiadaczy Switch w USA jest mniej niż 9 milionów. Mniej więcej co trzeci zakupił więc tę grę.

Tym samym dumnie Nintendo ogłosiło, że Super Smash Bros. Ultimate jest najszybciej sprzedającą się grą w historii Switcha. Super Smash Bros. Ultimate. Już wcześniej ogłoszono, że gra była najchętniej preorderowaną grą w historii konsoli Switch. Wypada tylko pogratulować. Można spodziewać się, że kolejna część serii Super Smash Bros. pojawi się już raczej na konsoli, która będzie następca przeżywającego obecnie dobre chwile Switcha.

James Wan nie zajmie się produkcją rebootu Resident Evil

Filmowa seria Resident Evil z Millą Jovovich w głównej roli aktorskiej w latach 2002-2016 doczekała się aż sześciu odsłon. Była to prawdziwa maszynka do zarabiania pieniędzy. Mówiąc o łącznych zarobkach należy wskazać na kwotę 1,2 mld dolarów. Kupa kasy. Jak jednak wiemy, ostatnia część nosiła tytuł Resident Evil: Ostatni Rozdział (2016), tym samym kończąć pewien istotny etap nie tylko w aspekcie franczyzy Resident Evil, ale i w grach na dużym ekranie ogółem.

Jednakże już w 2017 roku zaczęły pojawiać się informacje, jakoby planowany był filmowy reboot marki. Dziś znamy nawet nazwisko reżysera. Będzie nim Johannes Roberts. Przebąkiwało się także, że producentem będzie James Wan, znany choćby z reżyserii wchodzącego niebawem do kin Aquamana czy produkcji filmu Zakonnica. Tymczasem James Wan potwierdził oficjalnie, że nie będzie zaangażowany w proces produkcji filmu Resident Evil.


Copyright by EmuSite Team; 2006-2019
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka