Tunnel Rush, czyli kolejna zręcznościówka z przeszkodami w zawrotnych szybkościach

Od pewnego czasu rynek gier przeglądarkowych oraz przeznaczonych na urządzenia mobilne, jak na przykład smartfony i tablety, przechodzi przez swojego rodzaju modę, która polega na powrocie do gier o stosunkowo prostej mechanice, ale adaptującej jednocześnie różne oryginalne rozwiązania. Wszelkiej maści gry z gatunku arcade czy inne mariaże zręcznościówek, strategii i gier logicznych cieszą się sporym zainteresowaniem ze strony graczy. Ostatnimi czasy debiutują jednak przede wszystkim różnego rodzaju „rushe” czy „sprinty”. Są to zwykle proste gry zręcznościowe, w których zadaniem gracza jest jak najdłużej biec przed siebie, unikając różnego rodzaju przeszkód, przeciwników, niekiedy zbierając po drodze porozrzucane po poziomach monety i inne przedmioty.


Jedną z produkcji tego rodzaju jest Tunnel Rush, czyli trójwymiarowa realizacja wspomnianego modelu rozgrywki, z perspektywy pierwszej osoby. Jak sama wskazuje, w grze pokonujemy trasę – tunel, a wraz z nią kolejne poziomy – segmenty najeżone różnego rodzaju przeszkodami. W grze, w przeciwieństwie do większości tradycyjnych produkcji z tego gatunku, nie musimy zbierać żadnego rodzaju przedmiotów po drodze, jak również eliminować przeciwników. Jedynym utrudnieniem są poruszające się przeszkody o geometrycznych kształtach, których musimy unikać, a właściwie znajdować w nich miejsca, przez które możemy się przecisnąć.

Gra pod wieloma względami nie różni się szczególnie od swoich krewnych z tego gatunku. Tutaj również niejednokrotnie będziemy wpadać na przeszkody, zanim nie nauczymy się dokonywać prawidłowej oceny szybkości naszego poruszania się z ruchem przeszkody. Warto dodać, że w przypadku ewentualnej kolizji mamy dwie możliwości: albo kontynuować dany poziom od miejsca, w którym go zakończyliśmy wpadając na jedną z przeszkód, albo też rozpoczynając poziom całkowicie od początku. W tym pierwszym przypadku, oczywiście bardziej komfortowym dla gracza jest pierwszy wybór, ale wiąże się to z obejrzeniem krótkiej reklamy przed powrotem do rozgrywki – niezależnie od tego, na jakiej platformie gramy w Tunnel Rush.

Sama rozgrywka opiera się na pokonywaniu niekończącego się tunelu, o czym była mowa wcześniej. Sam tunel podzielony jest na swojego rodzaju poziomy – segmenty, które stają się stopniowo coraz trudniejsze, w zależności od tego, jak daleko uda nam się dotrzeć. Pokonany już dystans został wyrażony w metrach i jest pokazywany w lewym górnym rogu ekranu. Pomiędzy kolejnymi segmentami nie występują ekrany ładowania bądź inne „twardsze” metody podziały poziomów. Sprawia to, że rozgrywka jest płynna a gracz się nie dekoncentruje, choć jednocześnie nie ma chwili wytchnienia, zwłaszcza na dalszych segmentach.

Sterowanie jest również bardzo podobne do większości produkcji z tego gatunku. Gracz kieruje klawiszami strzałek praktycznie wyłącznie na boki, gdyż nasz bliżej nieokreślony bohater samodzielnie porusza się naprzód, z dosyć dużą prędkością. Sprawia to, że rozgrywka pozostaje dynamiczna i naprawdę wciągająca, mimo na dobrą sprawę bardzo prostego mechanizmu zabawy.

Podsumowując, Tunnel Rush to całkiem strawny kąsek elektronicznej rozgrywki, który przypadnie do gustu nie tylko fanom niezależnych czy ogólnie „drobniejszych” gier. Gra wymaga nie tylko refleksu i zręczności, ale też umiejętności przemyślenia swoich ruchów oraz wprawnego oka do oceniania różnicy dystansu i szybkości poruszania się przeszkód. Świetnie sprawdza się zarówno jako kilkuminutowy przerywnik od wykonywanej pracy czy w czasie podróży autobusem, jak też pełnoprawna rozgrywka.


Copyright by EmuSite Team; 2006-2018
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka