Warcraft: Początek wchodzi do polskich kin

Jesteśmy po kilku tegorocznych ekranizacjach kinowych znanych gier. O ile Ratchet i Clank czy Angry Birds przerobiono na lekkie i łatwe filmy animowane, o tyle Warcraft to już blockbuster fantasy. Dziś jego oficjalna polska premiera.

Warcraft

W bogatszych skrawkach świata obraz jest już po debiucie. Jak to zwykle bywa recenzenci miażdżą, a publika i tak na seanse chodzi. Zwłaszcza w Chinach, gdzie historia „tej śmiesznej zielonej świni” bije wszelkie rekordy i może okazać się ratunkiem dla salda duetu Universal – Blizzard.

Akurat Państwo Środka to rynek specyficzny i coraz ważniejszy dla amerykańskich twórców. Swoją drogą, w końcu ci wszyscy farmerzy złota i itemków do World of Warcraft w końcu zobaczą o co w tym wszystkim chodzi. A chodzi o to, by ukazać początki uniwersum Azeroth. Fabularnie film cofa się do czasów pierwszej gry z serii Warcraft, więc z WoWa zbyt wielu widoczków podobnych nie ujrzymy. Obraz ukaże wojnę ludzi z orkami, przy czym żadna ze stron nie ma być jednoznacznie cacy, a drugą be. Nie braknie wątku miłosnego – mieszana orczyca Garona zacznie wywijać hołubce z czempionem Anduinem. Ogółem scenariusz Chrisa Leavitta w wielu miejscach rozjeżdża się z oryginalną historią, co może doprowadzić do wielu wypaczeń w kanonie. Gdyby nie to, że w życiu nie grałem w nic od Blizzarda, to bym się zmartwił.

Reżyser Duncan Jones ściągnął do obsady grupkę aktorów mniej i bardziej znanych. Twarzą filmu jest Travis Fimmel grający wspomnianego Anduina, a znany z głównej roli w serialu Wingowie. Jego zakazanym owocem miłości jest Paula Patton (czwarty Mission Impossible) jako Garona. W maga Medivha wciela się Ben Foster, który jest chyba najbardziej uznanym z aktorów nowego Warcrafta. Nie zabrakło też ludzi „z branży”. Dominic Cooper grał w Need for Speedzie, a Toby Kebbell w Prince of Persia. Tutaj wcielają się w kolejno: króla Wrynna i Durotana. Poza nimi producenci postawili na sporo mniej znanych (i tańszych) twarzy. Efektem jest pobicie dotychczasowego rekordu Avengers 2, które to wypuszczone również w środę zarobiło 28 mln dolarów w porównaniu do 48 mln Warcrafta. Czas pokaże jak opłacalne okazało się wydanie 160 mln na produkcję. W każdym razie krytycy uznali, że skórka nie warta wyprawki – na Rotten Tomatoes film ma średnią 24%, dwa razy mniejszą od nowego X-Mena.


Copyright by EmuSite Team; 2006-2018
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka