Recenzje – NES

Adventures of Lolo
Tak zwana gra logiczna – czyli odpoczynek dla przycisku autofire, a szansa na wykazanie się aktywnością mózgową. Dlaczego gry, w których trzeba myśleć są dość mało popularne? Ponieważ wysiłek umysłowy raczej nie kojarzy się z relaksem i rozrywką, a tego chyba głównie od gier można by się spodziewać. Żeby „ruszanie głową” było przyjemne, gra musi być odpowiednio wykonana i spełniać specyficzne kryteria…
Bad Dudes
Schyłek lat osiemdziesiątych był początkiem końca pierwszej konsoli stacjonarnej Nintendo. NES’a cechowała się niską jakością grafiki i oprawy muzycznej. Był to czas nudnych dzisiaj gierek, które albo zostały zapomniane albo przeszły do legendy. Bad Dudes jest – niestety – zaliczany do kompletnych kaszan tego okresu…
Battle City
Wraz z prowadzonym konkursem Emulig, postanowiłem napisać parę zdań o tej grze. Nie będzie to jakaś długa recenzja. Dosłownie parę zdań. Bo ile można rozmawiać o militariach? Czy w dzieciństwie grając w potoczne „czołgi” wiedział ktoś, co to za firma Namco? Gdzie leży i kto w niej pracuje? Nikogo to nie obchodziło…
Big Nose Freaks Out
Brytyjską firmę Codemasters znamy od zawsze. Od daty założenia (1985) do dzisiejszego dnia, gramy i podziwiamy jej wspaniałe produkcje. Największą sławę jednak zawdzięcza tytułom wydanym na bardzo popularnym dawniej NES’ie. Kto z nas nie pamięta tak wspaniałych gier jak: Micro Machines, cała gama gier z Dizzy’m, czy też gry z przezabawnym Big Nose’em…
Captain Tsubasa II: Super Striker
Na wstępie zanim przejdę do rzeczy chciałbym zaznaczyć, że niniejszy tekst jest moim debiutem recenzyjnym. Jest prawdopodobnie ostatnim tego typu materiałem, gdyż nigdy nie czułem się dobrze pisząc takie prace. Mówiąc ściśle chce sobie coś udowodnić, wiec jest mi obojętne jak zostanie przyjętych tych kilkadziesiąt słów skleconych w jedną całość…
Castlevania
Wiele jest znanych serii gier zapoczątkowanych na konsoli Nintendo Entertainment System (lub jak kto woli – FamiComie), na ogół w latach osiemdziesiątych. Dzisiaj możemy podziwiać ich nowsze części w zupełnie zmienionej formie, na konsolach z większymi możliwościami. Pierwszą część ze znakomitej serii pamiętać się będzie zawsze…
Clu Clu Land
Jedną z domen gier na NES’a jest ich prostota, dzięki której w bardzo krótkim czasie od pierwszego ich włączenia łapiemy o co chodzi i bez studiowania opasłych instrukcji przystępujemy do zabawy. Doskonałym tego przykładem jest gra „Clu Clu Land”, której tytuł mógłby komuś przywodzić na myśl rasistów w białych kapturach. Można ją najczęściej znaleźć na składankach, a w osobnej postaci szukają ją chyba tylko maniacy jak ja, którzy w dzieciństwie się w nią zagrywali i pragną sobie przypomnieć beztroskie lata…
Contra
Opisywana przeze mnie gra jest żywą legendą, obok której nie przeszedł obojętnie żaden fan konsoli Nintendo Entertainment System. Te słowa powinny wystarczyć, by zidentyfikować tę grę. Oczywiście mowa tu o Contrze. Gra została wydana przez firmę Konami w 1988 roku. Od razu zyskała wielu fanów i przez większość została uznana za najlepszą NES’ową strzelankę. W Polsce królowała za czasów Pegasusa – podróbki NES’a…
Kick Master
On nie potrzebuje ostrego i długiego miecza ninja, by pokonać swoich wrogów. Nie musi mieć całej szafy wypchanej po brzegi futurystyczną bronią, by wysłać do piachu wszelkie plugastwo stojące na jego drodze. Wystarcza mu trochę zaklęć z magicznego dzbana oraz najlepsze oryginalne obuwie z górnej sklepowej półki. Wtedy żaden wróg czy to chodzący, czy latający, czy nawet pływający nie oprze się niszczycielskiej mocy jego kopnięcia…
Lethal Weapon
Twórcy gier już dawno zorientowali się, że wydanie gry pod takim samym tytułem jak kinowy przebój, jest dobrą inwestycją. Z tej recepty skorzystano również w tym przypadku, decydując się na stworzenie wirtualnego odpowiednika filmu znanego w naszym kraju jako „Zabójcza broń”. Gra ujrzała światło dzienne w 1992 roku, a więc zbiegło się to z premierą trzeciej odsłony serii. Trudno stwierdzić czy przypadek, czy też było to posunięcie czysto marketingowe…
Ninja Gaiden
Ninja Gaiden na Xboxa dał mi nieźle w kość. Poziom trudności do przejścia, ale po wcześniejszym kilkakrotnym zobaczeniu napisu „game over”. Jak bym tworzył listę dziesięciu najlepszych gier na Xboxa, Ninja Gaiden byłby w pierwszej trójce. Niedawno pojawiła się kontynuacja na X360, która dorównuje poziomem trudności poprzedniej osłonie. Zastanawiało mnie, jak to się wszystko zaczęło. I wróciłem do korzeni, by dowiedzieć się, że Ninja Gaiden od zawsze był grą, przez którą chciałeś wyrzucić konsolę przez okno lub rozwalić telewizor głową…
Panic Restaurant
Bądź czujny wszelki niedogotowany mięsiwie! Źle obrana marchewko oraz za mało ścięte jajko, gdyż nadciąga kucharz! Jakby to zdiagnozował Freud „Człowieku! Masz bzika na punkcie jedzenia… oczywiście podczas stosunku”. A ty o czym teraz myślisz? Jaka gra się tutaj nasuwa? Pomidor…
Race America
Imagineering. Słyszał ktoś o tym producencie? Ja przynajmniej nigdy z tym czymś się nie zetknąłem w moim życiu. Nie będę się rozpisywał na temat tej firmy, bo widzę ją tylko przy jednej grze: Race America. Ta nieznana (jak jej producent) gierka została wydana w 1990 roku. Nie ma praktycznie żadnych powiązań z show biznesem (filmy, bajki itp.). Jest to zwykła produkcja o niezbyt wysokich lotach…
Robin Hood: Prince of Thieves
Robin Hood – Książe złodziei jest jedną z najsławniejszych legend świata. Angielski zbójnik był kiedyś dobrą etykietką na każdy biznes. Robiono przeróżne bajki, słodycze, filmy a nawet gry. Taki szał istniał głównie w latach osiemdziesiątych oraz dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. W tym czasie wyszła nasza recenzowana gra – Robin Hood: Prince of Thieves (1991). Realizacją tego projektu zajął się prawdziwy gigant dzisiejszego rynku – „Virgin Games”…
Rush’n Attack
Dziś chciałbym się zająć grą Rush’n Attack, która swego czasu, mimo że mniej urozmaicona, była dla mnie tak samo ważna jak Contra. Postanowiłem zatem skonfrontować ją z czasem jaki minął od kiedy ostatni raz grałem w nią na FamiCom’ie. Twórcą gry jest Konami, licencja oczywiście Nintendo, a rok produkcji – 1987. Czyli wszystko dokładnie tak jak przy Contrze, a jednak gry się mocno różnią…
Skate or Die
Ultra Games. Przeciętny człowiek praktycznie nie wie, co to jest. Dopiero jak sięgnie pamięcią w przeszłość kiedy na topie były Pegazus, to może coś zaświtać w głowie. Jest to spółka amerykańskich producentów i japońskiego Konami. Firma działała zasadniczo bardzo krótko. Została założona w 1988, a wycofała się w 1992. Cztery lata, to mówi samo za siebie – takie są właśnie spółki. W czasie krótkiego życia firma wydawała jedynie gry na NES’a. Do największego wyczynu można zaliczyć dwie pierwsze części przygód żółwi ninja (Teenage Mutant Ninja Turtles 1 i 2)…
Super Mario Bros. 3
„Trzeba nauczyć się rozróżniania między moralnością a moralizatorstwem” – Henry Kissinger. Parafrazując słowa amerykańskiego dyplomaty można powiedzieć, że trzeba nauczyć się rozróżniania między recenzją a retrospekcją…
The Addams Family
The Addams Family to gra przygodowa wydana przez Ocean w 1991 roku na platformę NES (Nintendo Entertainment System), którą śmiało można traktować jako prekursora takich tytułów jak Syberia czy Still Life (obie na PC), gdzie nie ślepa pogoń do przodu jest najważniejsza, ale gdzie trzeba trochę pogłówkować, by dojść do celu…
The Legend of Kage
„The Legend of Kage” często spotykana jest na różnego rodzaju składankach, jednak ja uważam, że zasługuje ona na pełnoprawny, „jednogrowy” kartridż. Wydana została w 1986 przez korporację Taito, oczywiście na licencji Nintendo…
Track & Field
Konami w swojej długiej historii stworzyło i wydało wiele fantastycznych gier. Wielu z was zna ich dzieła. Miedzy innymi serie Metal Gear Solid oraz Silent Hill. A czy wiedzieliście, że stworzyli również grę sportową na bazie dyscyplin olimpijskich? Nie? Ja też nie wiedziałem. Gra wyszła na konsolę NES i choć nie należy do najładniejszych, jednak coś do niej przyciąga. O grafie, cóż można powiedzieć. Jest solidna i na te czasy, w których powstała. Oddaje klimat 8-bitowych gierek. Muzyka i dźwięk to pojawiające się gdy trzeba koszmarne uderzenia, które wbijają się pod czaszkę…
Wrath of The Black Manta
Taito, japoński producent jest nam dobrze znany z produkcji gier zręcznościowych i platformowych. Jednak, czy wiadomo, co firma robiła wcześniej? Może niektórzy się zdziwią, że taka sława zaczynała od produkcji… szaf grających. To było na szczęście we wczesnych latach sześćdziesiątych. Na początku lat siedemdziesiątych firma przeniosła się na rynek gier. Firma się nie patyczkowała. Ostro brała się do roboty w każdym roku wydając po kilka, a czasami kilkadziesiąt gier na rok! To teraz trochę tłumaczy, dlaczego tyle staroci zostało przez tego producenta wydanych…
Yie Ar Kung Fu
Czy mieliście ochotę komuś przywalić za coś? „Ale on/ona mnie wkurza ale on/ona jest silniejszy/silniejsza”… Czasem wystarczy znać parę sztuczek które nawet Pudzianowskiego położą na łopatki. „Sposobem, a nie siłą wygramy walkę”, jak ktoś mądry powiedział…


Copyright by EmuSite Team; 2006-2017
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka