Przegląd horrorów na PlayStation (PSX) cz. 2/2



Juggernaut – Nazwa gry w tłumaczeniu oznacza niszczycielską siłę i to najlepiej oddaje o czym jest ta produkcja. Pewna dziewka o imieniu Sarah została opętana przez piekielne moce. Ocalić ją może tylko jej chłopak. Niestety, w rolę tego nieszczęśnika wciela się gracz. Przez przełyk pokarmowy dziewczyny wchodzimy do jej duszy. Brzmi to abstrakcyjnie, ale właśnie taki sposób na uwolnienie kobity od szatana wymyślili nam twórcy. No cóż, kobietę trzeba ratować. Juggernaut to przygodówka typu point and click. Świat w Juggernaut to istny surrealizm. Powiem szczerze, że nie oceniam tej dziwnej gry wysoko. Musieliby mi chyba płacić bym przeszedł grę w całości. Myślałem, że gra będzie straszyć, a ona po prostu odstrasza. Ta gra to istny horror, ale nie w pozytywnym dla tego przeglądu znaczeniu.


Koudelka – Jest to oryginalna w wykonaniu, aczkolwiek nieco zapomniana gra na PSX z 1999 roku. Bohaterką gry jest Koudelka Iasant, urocza i skąpo ubrana pani. Gra wyszła spod ręki mało znanego producenta – Sacnoth. Jest to coś na pograniczu gry przygodowej i RPG. Jednak specyficzny gotycki klimat i obecność wszelkiej maści kreatur powoduje, że można ją zaliczyć do horrorów. Gra znajduje się aż na 4 płytach CD. Eksploracji dokonujemy na tle otoczenia 2D, które jest wykonane naprawdę solidnie. Postacie są trójwymiarowe. Do plusów można zaliczyć także ładny interfejs elementów RPG oraz przejrzyste menu w walkach. Do tego dochodzi interesująca i mroczna fabuła oraz podkładane przez lektorów głosy postaci! Można mieć pewne zarzuty co do nieco powolnego sposobu toczenia walk. Jest tu trochę więcej strategii niż w grach jRPG, a tym samym mniej akcji, co może niektórym się nie podobać.


Legacy of Kain: Soul Reaver – To druga część serii Legacy of Kain. Mamy tu zasadniczą różnicę w porównaniu do pierwszej części, a mianowicie trójwymiar. Gra jest w pełni w 3D, mamy widok z perspektywy trzeciej osoby. Wcielamy się też w innego wampira, nie w Kaina, a w Raziela, zabitego zresztą przez Kaina. Raziel został zabity, ale żyje i dąży do zemsty, oj dąży. Soul Reaver to prawdziwe arcydzieło, łączy cechy przygodówki i horroru. Poruszamy się w dwóch światach – materialnym i spektralnym – co nadaje specyficznego klimatu i wpływa znacząco na urozmaicenie rozgrywki. Nie bez przypadku tytuł ten jest uważany za jeden z najlepszych na PlayStation.


Martian Gothic: Unification – Jest to survival horror, którego akcja odbywa się na Marsie. Jej odmienność polega na tym, że kierujemy trzema postaciami (przełączamy pomiędzy nimi), z czego każda nich w inny sposób wykonuje zadania. „Stay alone, stay alive” – Trzymaj się sam, pozostań żywy. Istotą gry jest rozwiązywanie zagadek i kombinowanie. Na początku wydaje się, że gra jest nudna, ale potem się rozkręca. Moim zdaniem troszkę za dużo jest jednak kręcenia się jak gówno w przerębli (czyt. łażenia po wszystkich pomieszczeniach i podchodzenia do każdej ściany i przedmiotu). Są rzecz jasna zombiaki, są potwory, ciekawe ładnie wyglądające lokacje i niezła muzyka. Walki nie ma jednak za dużo, jest raczej ostatecznością. Tła są w 2D (renderowane), jak w to w takich horrorach często bywa. Fanom survival horrorów gra powinna się spodobać.


Necronomicon: The Dawning of Darkness – Stany Zjednoczone, rok 1927 – Williama Stantona odwiedza jego przyjaciel z dzieciństwa Edgar Wycherley, który dostarcza mu dziwny przedmiot w kształcie piramidy i prosi go by utrzymał to w tajemnicy. Z czasem zgłębiania przez Wiliamma sekretu podarunku wychodzi zaangażowanie Edgara w mroczne siły okultyzmu. Sama gra została wydana przez The Adventure Company w 2001 roku. I jest to horror stworzony w tematyce science fiction. Rozgrywka natomiast polega na rozwiązywaniu zagadek i myszkowaniu kolejnych lokacji w celu poszukiwania poszlak.


Nightmare Creatures – Jest to pierwsza część survival horroru wydanego przez Activision w 1997 roku. Akcja gry toczy się w Londynie, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach ludzie zmieniają się w krwiożercze potwory. Możemy się domyślać, że ma to wpływ z wcześniejszymi eksperymentami grupy o nazwie Brotherhood of Hecate, której to marzyła się dominacja nad światem. W rozgrywce mamy dwie grywalne postacie. Pierwsza to Ignatius Blackward, który mieni się sługą Bożym i podróżuje po świecie w celu walki ze złem. Drugą jest natomiast kobieta, a nazywa się Nadia Franciscus. W grze przyjdzie zmierzyć się nam z dużą hordą potworów, jednak nasi bohaterowie zostali obdarzeni w różnego rodzaju kombosy, ciosy specjalne i bronie co urozmaici nam zabawę. Na koniec dodam, że kamera jest ustawiona na widok z perspektywy trzeciej osoby.


Nightmare Creatures 2 – To druga część survival horroru, wydana w 2000 roku. Akcja dzieje się tym razem w dwóch miastach – w Londynie i w Paryżu. Jest rok 1934, wcielamy się w postać bohatera z siekierą o imieniu Wallace, który to uciekł ze szpitala psychiatrycznego imienia Adama Crowleya, gdzie był niewolny lub jak to woli był pacjentem. Jako ciekawostkę dodam, że miejsce to słynęło z tego, że chorzy lokatorzy byli poddawani eksperymentom genetycznym. Sam wygląd naszej postaci mówi, że wiele badań na swoim ciele doświadczył. Na koniec napiszę, że druga część przypomina w dużej mierze pierwszą. Ten sam widok z kamery i wielu przeciwników do pokonania.


OverBlood – Budzisz się w laboratorium, w którym panuje temperatura -10 stopni. W dodatku nie wiesz kim jesteś, a tym bardziej co tu robisz. Krótko mówiąc – przesrane. Tak wita nas OverBlood, gra od Riverhillsoft z 1997 roku. Powiem jednak, że fabuła mnie wciągnęła. W OverBlood rozwiązujesz przede wszystkim zagadki, ale i trochę powalczysz. Niestety, gra ma jeden spory mankament, który mają także niektóre inny gry z tego przeglądu, a mianowicie skopane sterowanie. Jak ono ci nie przeszkadza, to gra może się nawet spodobać.


OverBlood 2 – Druga część OverBlood wyszła w Japonii w 1998 roku, ale na jej anglojęzyczne wydanie trzeba było czekać aż do 2001 roku (wtedy gra ukazała się w Europie). Druga częśc niewiele ma wspólnego z pierwszą. Opowiada inną historię, także rozgrywka się różni. Grafika jest innego typu, bo tu mamy do czynienia z renderowanymi tłami. Ale oprawa nie jest akurat mocną stroną tej produkcji. Ta gra bardziej skłania się ku gatunkowi action-adventure, pierwsza część była bardziej survival horrorem. W OverBlood jest zatem mniej akcji, a więcej, że tak powiem wulgarnie, pieprzenia się.


Parasite Eve – To action horror z elementami RPG wydany w 1998 roku przez SquareSoft (obecnie Square Enix), który jest znany z takich tytułów RPG jak Chrono Trigger, Chrono Cross, czy seria Final Fantasy. W grze wcielamy się w postać policjantki o imieniu Aya Brea, która spędza miły wieczór w operze, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach zaczynają płonąć żywym ogniem aktorzy występujący na scenie, jak i goście na widowni. Przy życiu zostaje główna bohaterka i śpiewaczka o imieniu Melissa Pearce, która to mutuje w potwora i ucieka. Jeśli ktoś ma już zaprawę w grach RPG wydanych przez SquareSoft to odnajdzie się i w tym tytule. System walki jest podobny choćby do tego z FF z tym wyjątkiem, że tu nasza postać nie czeka w jednym miejscu na atak, tylko może się poruszać po całym pomieszczeniu i unikać przy tym wrogich ciosów.
Na koniec jako ciekawostkę dodam, że gra jest sequelem powieści Parasite Eve, napisanej przez Hideaki Sena.


Parasite Eve 2 – To druga część przygód policjantki o imieniu Aya Brea, wydana przez SquareSoft w 1999 roku. Akcja toczy się kilka lat później po wydarzeniach z pierwszej części. Główna bohaterka zostaje wysłana na misję do centrum Los Angeles, gdzie pojawiły się doniesienia o mutacjach. Walki w drugiej części odbywają się także w czasie rzeczywistym i postać może się poruszać po całej lokacji unikając przy tym wrogich ataków. Rozgrywka jest dalej typowa dla gier survival horror i zawiera w sobie niektóre z elementów typowych dla gier RPG. Uległa natomiast poprawie oprawa graficzna i klimat gry, który stał się straszniejszy.


Resident Evil – Wydany w 1996 roku przez Capcom Resident Evil, zapoczątkował całkiem nowy cykl gier – survival horror. Tematem przewodnim jest przetrwanie w warunkach niezbyt komfortowych. Główni bohaterowie to Chris Redfield oraz Jill Valentine wysłani razem z resztą grupy Alfa na obrzeża Raccoon City by zbadać sprawę niewyjaśnionych morderstw. Gra to strzelanka z widoku kamery umieszczonej w różnych miejscach. By przeżyć musimy zabijać i to wszystko co nam stanie na drodze. Zainfekowane psy, węże, pająki i oczywiście zombiaki, które chcą wyżreć nasz mózg. Gra sama w sobie nie jest łatwa i niekiedy trzeba się dużo nagłowić nad zagadkami czy bossami. Wstawki zostały nakręcone z prawdziwymi ludzki co daję fajny efekt filmowy. Jak historia pokazuje, Capcom trafiło z grą w dziesiątkę. Do broni, czas zabić zombi!


Resident Evil 2 – Znów można zacząć się bać. Fani pierwszej części czekali niecałe dwa lata na kolejne walkę z hordą zombiaków. Tym razem mam także dwa scenariusze dla dwóch osób. Co warte uwagi jest, że każda postać miała swój oddzielny dysk. Ten wspaniały trik pozwalał przejść grę na dwa różne sposoby, w zależności od wyboru postaci na początku, z dwoma różnymi zakończeniami. Leon S. Kennedy to policjant, który przyjeżdża do miasta, by zacząć swój pierwszy dzień na komisariacie w Raccoon City, Claire Redfield zaś, to młodsza siostra Chrisa z pierwszej części. Znów, by przeżyć trzeba będzie użyć masy przeróżnej broni i zabić wszystko, co zechce nas dopaść. Na naszej drodze staną nowi przeciwnicy tacy jak Lickery, którzy dość strasznie wyglądali jak na rok 1998. Oczywiście tryb gry pozostał ten sam co z pierwszej części, ale poprawiła się grafika oraz filmiki stworzone zostały w grafice 3D. Dla mnie godny następca jednego z najlepszych horrorów na PSX.


Resident Evil 3: Nemesis – Wielu się zastanawiało czym można przebić Resident Evil 2 i odpowiedź okazała się bardzo prosta. Nemesis. To główny przeciwnik w grze, który został stworzony przez firmę Umbrela, by zabić wszystkich pozostałych członków drużyny S.T.A.R.S. Jill Valentine jest jedną z ocalałych z wyprawy w góry Arklay, której akcja dzieję się w pierwszej części. Teraz dość, że ma na karku niezniszczalnego mutanta to jeszcze musi uciekać z Raccoon City. Do już starego trybu, dochodzą znów nowi przeciwnicy i masa nowej broni. Zagadki, choć trochę podobne do tych z wcześniejszych części, nie nudzą. Cała gra jest wspaniałym dopowiedzeniem kilku wątków z drugiej części, jak i wspaniałą przygodą w świecie zainfekowanym przez wirus.


Resident Evil: Survivor – To ostatnia część Residenta na PSX, która zbacza z toru wyznaczonego przez trzy poprzednie. W grze wcielamy się w postać Arka Thompsona, który w wyniku wypadku zapomina kim jest, a pojawia się na wyspie pełnej zombie. Survivor to oczywiście nadal horror, ale jest to typowy shooter, strzelanka z perspektywy pierwszej osoby. To czyni grę jeszcze straszniejszą, bo truposze mogą pojawić się za nami z tyłu, kiedy nasz gatunek ludzki oczy ma z przodu. Japońska i europejska wersja Survivora są kompatybilne z pistoletem Gun Con i w takiej konfiguracji gra sprawdza się najlepiej. Ten Resident z racji tej, że jest FPS-em, jest niestety bardziej liniowy w sposobie rozgrywki, ale ciekawa fabuła to rekompensuje.


Shadow Man – Jest to bardzo krwawa gra TPP od Acclaim, powstała zresztą na podstawie komiksu. Przypomina ona pod względem gameplayu Nightmare Creatures czy Legacy of Kain: Soul Reaver. Gracz wciela się w tytułowego Shadow Mana, wojownika voodoo, który musi ocalić świat. Sam on jednak świętoszkiem nie jest. Z kolei w filmiku poprzedzającym rozpoczęcie rozgrywki pojawia się nawet Kuba Rozpruwacz! Shadow Man ma niepowtarzalny klimat, łączy się tu magia z religią, ciemność z jasnością oraz życie ze śmiercią. Mówiąc krótko, jest to kawał świetnej gry.


Silent Hill – To pierwsza część serii wydana na Playstation przez Konami w 1999 roku. Gra po ukazaniu się zrobiła na grach ogromne wrażenie. Nawet dziś przez wielu jest uznawana za jedną z lepszych z gatunku survival horror. Doczekała się także swojej ekranizacji filmowej. Bohaterem gry jest Harry Mason, który po wypadku samochodowych odzyskuje przytomność i zauważa, że w aucie brakuje jego córki o imieniu Cheryl. Wyrusza wiec na jej poszukiwanie. Graczowi przyjdzie przedzierać się przez lokacje, w których roi się od żądnych krwi bestii. Rozwiązywanie zmuszających do myślenia zagadek i wszystkiego, co tylko zbliży głównego bohatera do odnalezienia dziecka. Na koniec dodam, że wielkim plusem gry jest muzyka, która nadaje mroczny klimat całej rozrywce i tworzy uczucie niepokoju.


Soul of the Samurai – Produkcja ta jest znana również pod tytułem Ronin Blade. Akcja gry toczy się w feudalnej Japonii. Sterować możemy samurajem Kotaro lub pewną młodą kobietą ninja o imieniu Lin. Ta gra pozornie wygląda na zwykłą przygodówkę. Co zatem robi ona w przeglądzie horrorów? A bo naszymi przeciwnikami są żywe trupy oraz różnorakie potwory i demony. Tytuł przechodzi się całkiem przyjemnie. Ale bardziej niż maniakom horrorów poleciłbym go fanom przygodówek.


The Galerians – Tytuł kojarzy mi się z filmem Galerianki, ale nie nie, to nie jest gra na motywach filmu Katarzyny Rosłaniec. Tu wcielamy się w rolę chłopaka, który został poddany eksperymentom genetycznym i dzięki temu posiada nadludzkie zdolności, jak choćby pirokineza. Potrafi zabijać na odległość bez użycia ciała czy broni – zabija umysłem. Przygodę rozpoczynamy w laboratorium, z którym miłych wspomnień z naturalnych przyczyn nasz bohater nie ma. Gra bardzo przypomina Resident Evil czy Silent Hill pod względem rozgrywki. Klimat jest nieco inny, fabuła bardziej zagmatwana, dużo mniej jest jednak walki i sieczki. Grając możemy dokonać studium psychologicznego głównego bohatera. Galerians mimo, że na pierwszy rzut oka wygląda na klon Residenta czy Silent Hilla, jest grą w pewnym sensie unikalnym. Pod względem fabuły i klimatu cenię ją sobie nawet wyżej niż 2 wymienione serie.


The Guardian of Darkness – „Strażnik Ciemności” został wydany w 1999 roku przez mało znanego producenta Cryo Interactive. Wydany tylko w Europie, reszta świata dużo nie straciła. Bo i gra jest bardzo słaba. Wcielamy się w rolę mnicha wykonującego zlecone mu zadania, który rzuca czary i zbiera stosy różnorakich przedmiotów, czasem z kimś zagada, czasem rozwiąże zagadkę. Schemat znany w wielu grach, także z tego przeglądu, ale wykonanie fatalne. Akcja toczy się tak powoli, że odechciewa się sterować naszym bohaterem, przecież nikt nam za to nie zapłaci. Grafika choć 3D, z perspektywy trzeciej osoby, to jest bardzo prosta, a wszystkie. lokacje wygladają niemal tak samo.


The Note – To survival horror z 1997 roku, w którym mamy kamerę z oczu bohatera. Nie jest to przygodówka point and click, gra jest trójwymiarowa, w lokacjach możemy się poruszać na wszyskie kierunki. Jest to produkcja podobna do Resident Evil: Survivor, z tym, że tu akcja jest wolniejsza i nie ma tyle krwi, a nacisk jest położony bardziej na zagadki. Nie mamy też celownika, ale strzelać z broni możemy, kreatury czekające na nasze strzały są. Trzeba przyznać, że gra jest bardzo oryginalna. Drugiej takiej samej na PSX nie znajdziemy. Gra może się podobać zarówno fanom horrorów jak i fanom przygodówek.


Thrill Kill – Mordercza bijatyka 3D wydana przez Virgin Interactive w 1998 roku.Rozgrywka toczy się w różnych zamkniętych pomieszczeniach, w których czterech zawodników jednocześnie będzie walczyło aż do śmierci. Każdy wykonany atak spowoduje, że pasek z żądzą krwi (który jest zamiast linii życia) wzrasta. Kiedy licznik będzie pełny to dana postać wpada w furię i jej ciosy stają się silniejsze i bardziej brutalne co daje nam szansę rozprawienia się z resztą. Z resztą która będzie wolała raczej schodzić z drogi, kiedy jest się w tym stanie niż podejmować walkę. Na zakończeniu chciałbym dodać, że gra w swojej brutalności przypomina trochę Mortal Kombat jednak nie umywa się do tego klasycznego tytułu.


Vampire Hunter D – Jest to kolejny horror z wampirami w roli głównej. My wcielamy się w jednego z nich, a konkretnie w istotę o imieniu D, która jest na poły wampirem i na poły człowiekiem, a stoi rzecz jasna po stronie gatunku ludzkiego. Z taką kreacją głównego bohatera spotkaliśmy się już chociażby w Castlevanii: Symphony of the Night (Alucard to był w gruncie rzeczy dobry chłopak). Gra wygląda na całkiem przyjazną, gdy zobaczymy intro czy gdy usłyszymy głos lektorów. Grafika też wygląda na niezłą. System poruszania się po lokacjach przypomina ten z serii Resident Evil. Z tym, że tutaj musimy od czasu do czasu poskakać i pomachać mieczykiem, a to może okazać się problemowe. Sterowanie jest lekko mówiąc nienajlepsze i to jest główna wada tej gry.

Data dodania: 14 sierpnia 2012Autor: Redakcja EmuSite


Copyright by EmuSite Team; 2006-2019
Design by Patryk M. (patro)

All rights reserved.

statystyka